środa, 13 sierpnia 2014

Grupa Hurricane

Hej człowieki, 

Troszku mnie nie było. Nawaliłam =,= . Postaram się. Serio. Mój wen najwyraźniej ma bardziej interesujące zajęcia, niż odwiedzanie mnie. Skontaktuję się z nim i zobaczę co da się zrobić. 
                                                        _________

Pierwsze co zobaczyła; oślepiające światło.

Następne co poczuła; ból w całym ciele.

Kolejnym co usłyszała były ludzkie głosy zdradzające napięcie.

- Cholera jasna! Nie mogłeś szybciej jechać tym je*anym autem?!

- Już ci mówiłem, że drogówka prawie mnie złapała. Musiałem być ostrożny…

- Hej dzieci wiem, że lubicie się kłócić, ale ja tu próbuję połatać naszą pacjentkę!

- Ciszej tam na sali, budzi się! - Chwilę później widok na biały sufit zasłoniła jej zatroskana twarz, młodej dziewczyny. - O mój Boże! Ale nas nastraszyłaś! Myśleliśmy że już po tobie!

- Coco! Daj dziewczynie odetchnąć! Dopiero co się obudziła! - Zganił dziewczynę (przez którą była duszona) niski męski głos. Coco nadęła śmiesznie policzki i puściła drobniejszą dziewczynę. Po czym zwróciła się do poszkodowanej - Jak masz na imię? 

- Noir… - Wysapała łapiąc oddech, po czym natychmiast jej przerwano.

- Och piękne imię! Z francuskiego? Uczyłam się go wiesz…

- Coco! Przestań nawijać z łaski swojej! - Krzyknął ten sam głos co poprzednio. Właściciel tego głosu pojawił się w polu widzenia Noir. Ciemnowłosy mężczyzna patrzył się na Coco z wyraźną dezaprobatą. - Przepraszam cię za tą dziewczynę. - Powiedział piorunując winowajczynię wzrokiem. - Jak już wiesz mówimy na nią Coco, ale naprawdę ma na imię Catherine. Ja nazywam się Michael vel Ryu. Chłopak, który cię poskładał do kupy to Toby vel Grey, a tamten który ciebie tu przywiózł to Eric vel Devil. Jeszcze jest jedna dziewczyna w zespole, ale aktualnie jest…

- O kim mówisz Ryu? - zapytała dziewczyna stojąca za Michael'em od dłuższej chwili. A może była tam od początku rozmowy? 

 Chłopak podskoczył i obrócił się kładąc rękę na piersi. - Nie rób tak! Zawału kiedyś przez ciebie dostanę! - Wydarł się Ryu. W odpowiedzi na to brunetka wzruszyła ramionami. - W każdym bądź razie ona to Edith vel Chaos. Jest naszym informatorem i specem od przesłuchań. Czasami tak się pojawia; bardzo przydatne jeśli chodzi o jej rolę w zespole, ale według mnie robi to specjalnie…

- Ja wszystko słyszę! - Krzyknęła Chaos.

- … żebym szedł na zawał. - Dokończył niczym się nie przejmując Ryu. 

- Nie tylko ty masz takie wrażenie. - Powiedział spokojnie chłopak przedstawiony jako Devil. 

- Ale ja przecież tak ciebie nigdy nie zaszłam od tyłu…

- Mam ci przypominać o tym incydencie na imprezie w kwietniu?

- NIE!!! - Noir popatrzyła na nią z zaskoczeniem, a spojrzenia pozostałych zdradzały rozbawienie. - To znaczy… Wolałabym żebyś tego nie robił, dobrze?

- Ale nowa musi wiedzieć…

- TO może poczekać. - Ucięła dyskusję Edith. - Poza tym musimy jej wszystko wyjaśnić i ona nam też. - Zadecydowała twardo dziewczyna.

- Myślałem, że ja tu rządzę… - Zaczął na nowo Michael. 

- Dzieciaczki, ciszej próbuję zebrać myśli! - Zawołał melodyjny głos. 

- Powiedział doktorek… - Niemal natychmiast się uciszyła Catherine. Noir zobaczyła tylko błysk skapela przykładanego do skóry na szyi Ryu. - Nigdy. Więcej. Tak. Mnie. Nie. Nazywaj. - Wycedził cicho zimny głos, zupełnie nie podobny do tamtego radosnego. A jednak ten sam. Skapel się nie cofnął się tylko jeszcze docisnął się do skóry. Pociekła krew. - Czy to jasne?

- T-tak. - Wydusiła Coco bo to ona nie zdołała się powstrzymać. Najwyraźniej. Chłopak odsunął się usatysfakcjonowany i wrócił do… Tego co robił.

- To jest nasz grupowy lekarz i hmm… psychopata Toby. - Powiedziała konspiracyjnym szeptem Chaos. - Lepiej go nie denerwuj. Tak na przyszłość.

- Na przyszłość? Czyli, że ja tu zostaję? 

- No, dowiedziałaś się całkiem sporo o naszej uroczej grupce. Prawie wszyscy byli zgodni, żebyś została. Jeden osobnik chciał cię odesłać do krainy zmarłych. I upiększyć twoje ciało.

- Domyślam się który.

- Więc - (Tak wiem nie zaczyna się zdania od 'więc') Edith rozsiadła się wygodniej na swoim krześle - co wiesz o grupie przestępczej 'Hurricane'?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz